Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reklama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reklama. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 września 2012

Kolejny stopień skretynienia



Moja wina! Kobietą jestem, to moja, nie cudza, nie chłopa, nie wspólna. Tak wynika z billboardu, który zoczyłam parę dni temu przy jednej z głównych ulic w Warszawie. Dwie wielkie dupy, babskie, w różowych gaciach w kropeczki. Do tego kiepski rebus Ja Ty jemy plus stare porzekadło. Z błędem, ale chrzanić błędy. Jak wiadomo, stare porzekadła są źródłem mądrości. Bo są, dowodów nie trzeba.

Po lewej mamy matkę, po prawej córkę, obydwie otyłe, siedzą do nas plecami (stąd te dupy), a na plecach wymalowany mają, niczym więzienny numer, wspomniany rebusik. Kampania społeczna. Walczymy z otyłością. Z otyłością, która, jak sugeruje billboard, wynika z winy kobiet.